W dobie kryzysu gdzie ciągle słyszymy o nowych zwolnieniach, upadkach firm i spadku złotego zastanawia mnie jedna bardzo ważna rzecz…
Gdzie to się wszystko tak naprawdę dzieje? W mojej pracy wszystko jest ok, w domu też po staremu, gdy wyjdę na ulicę to widzę tych samych ludzi, którzy robią zakupy i załatwiają swoje sprawy.
Gdzie jest, więc ten cały kryzys? Czyżby tylko w telewizorze?
Na pewno nie tylko, wiem, że są ludzie, którzy zostali dotknięci przez recesję i ich życie przybrało nieoczekiwany obrót.
Ale ja osobiście nie odczułem tego na sobie - może to, dlatego że jestem jeszcze młody, pracuje w dobrej firmie, nie mam kredytów hipotecznych ani rodziny na utrzymaniu.
Z mojej perspektywy kryzys to pestka i gdyby nie trąbili o tym w telewizorze, to nigdy bym się nie dowiedział, że mamy jakiś kryzys.
Coś jednak się dzieje! Zainspirowany filmem amerykańskiego marketera i geniusza biznesu - Marka Joynera, postanowiliśmy wraz z moim szefem i zarazem dobrym kolegą Arturem Zygmuntem przetłumaczyć jego wideo na polski.
Oto wiec cały film i nasz komentarz do niego:

Prawda, że może to być lekko szokujące?
Czy myślałeś może, w jaki sposób dyrektorzy programowi podejmują decyzje, który materiał pójdzie na antenę, a który zostanie zakopany w archiwach?
Czy myślisz, że na prawdę dla ludzi w tej chwili najważniejsze jest codziennie słuchać ile tysięcy osób straciło pracę, jak bardzo gospodarka zwolniła i o ile mniejsze będzie w tym roku PKB?
Czy ta wiedza sprawia, że wstajesz następnego dnia rano totalnie zmotywowany do jeszcze skuteczniejszej pracy i jeszcze szybszego osiągnięcia własnych celów???
Jeśli nie to ogranicz oglądanie wiadomości do minimum (np. raz na miesiąc), a oszczędzony czas zainwestuj w siebie, swoją wiedzę i umiejętności.
Wtedy z jakiegoś powodu może się okazać, że tzw. “kryzys gospodarczy” ominął Cię szerokim łukiem, bo zamiast siedzieć i jęczeć wziąłeś sprawy we własne ręce.
Czasem moi znajomi zadziwiają mnie do bólu. Ostatnio spotkałem jednego prawie inżyniera. O czym rozmawialiśmy? Pewnie, że o kryzysie, bo przecież to nam pomaga w życiu…
W każdym razie opowiadam koledze, że u mnie dość optymistycznie jak na “kryzys”. On natomiast powtarza mantrę sprzed 2 lat “Człowieku nie ma pracy. Zwłaszcza w branży budowlanej jest ciężko.”
Wtedy z moich ust pada pytanie “A ile CV wysłałeś”?
Kumpel wysłał CV do 4 firm. Przez chwilę byłem pewien, że sobie robi jaja. Jest kryzys, firmy zwalniają pracowników, a on wysyła dosłownie 4 zapytania ofertowe?
On miał ciekawe przekonanie, że w ogóle nie ma pracy. Nie twierdzę, że gdyby wysłał tysiąc CV to znalazłby pracę, ale wysyłając tylko 4 ograniczył swoje szanse do zera.
Na zachodzie funkcjonuje zasada 100. Badania pokazały, że firmy odpowiadają średnio na 10% zapytań o pracę.
Żeby mieć jakiekolwiek szanse na odpowiednią pracę musisz wysłać minimum 100 zapytań. Jak myślisz ile zapytań powinieneś wysłać w okresie recesji, żeby mieć jakieś szanse?
W powyższym filmie Joyner pokazuje prostą receptę na kryzys:
RÓB WIĘCEJ TEGO, CO DLA CIEBIE DZIAŁA!
Trzymaj się tej zasady, a zwielokrotnisz prawdopodobieństwo, że kryzys stanie się dla Ciebie okresem wyjątkowego powodzenia i obfitości.
Wracając jednak do kryzysu. Co zrobisz dzisiaj dla siebie wiedząc, że jest to przereklamowana papka służąca zwiększaniu oglądalności i czerpaniu większych zysków z reklam?










Darek
on marzec 6 2009
Zastanawiam się nad tym, jak te szokujące rewelacje mają się na przykład do kursów walut lub notowań giełdy.
Skoro definicja recesji bazuje na dwóch poprzednich kwartałach to OK, ale codziennie mogę wejść sobie na przykład na money.pl i widzę jakie są bieżące kursy. Czy po tym nie można wnioskować o kryzysie?
Artur Zygmunt
on marzec 6 2009
Na spadku danej waluty jedni tracą, a drudzy mogą zyskać. Nie znam się na walutach, ale moim zdaniem nie chodzi przecież tutaj o negowanie tego czy mamy kryzys czy nie. Chodzi o jego postrzeganie oraz własną reakcję.
Anglik
on marzec 7 2009
Jeszcze mala uwaga do napisow/tlumaczenia. Bardzo czesty blad:
economy = gospodarka
economics = ekonomia
Wiec w filmie powinno byc “w gospodarce”. A “w ekonomii” wogole jakos dziwnie brzmi
Marcin Wróbel
on marzec 7 2009
możliwe że tak jest. Tłumaczyliśmy ten film po nocach i dlatego pojawił się taki błąd. Dzięki za zwrócenie uwagi.
Darek
on marzec 9 2009
Mam jeszcze takie pytanie: Joyner ma swojego bloka czy coś takiego, skąd pochodzi ten film?
Szukałem w necie i jakoś nie mogłem się dokopać do niczego w haśle Shocktales…
Artur
on marzec 10 2009
Więcej o Marku Joynerze:
http://simpleology.com/blog
http://markjoyner.name
A tutaj kanał na youtube, chodź póki co nie rozwinięty:
http://www.youtube.com/shocktails
A
on kwiecień 24 2009
Bardzo dobrze ze sie wzajemnie pocieszacie ale niestety realia pokazuja ze kryzys ma miejsce. Wystarczy sprawdzic spadek cen domow w USA to wtedy zrozumiecie ze 3miliony domow zajely banki za dlugi. Jaki to procent ludnosci objelo prosto obliczyc,skromnie liczac 3×4=12 milionow. Reszta zadluzonych spada po rowni pochylej i tylko jest kwestia czasu ze dolacza do tych 12 milionow.
W mediach natomiast jest marginalizowanie tego tematu bo wlasciciele mediow boja sie paniki z lat wielkiej depresji.
Artur Zygmunt
on kwiecień 24 2009
“realia pokazują” - co to są realia, czy nie jest to ta część rzeczywistości, na której się koncentrujesz stanowiąca 0,1% faktycznej rzeczywistości?
Są małe i duże firmy, które w czasie kryzysu zarabiają jeszcze więcej niż wcześniej tylko dlatego, że intensywniej i skuteczniej pracują i odpuściły sobie słuchanie wymówek.
A
on kwiecień 25 2009
Maslo maslane, na kazdym kryzysie jedni traca a drudzy zarabiaja. Tymi ktorzy zarabiaja na kryzysie sa oczywiscie ci co sa bogaci. Wystarczy rozhustac rynek i potem patrzec jak plotki padaja. To jest taktyka monopoli im kryzys wiatrem w zagle. W dobie globalnego rynku wszyscy zapomnieli albo udaja ze zapomnieli ze kiedys byl przepis antymonopolowy stworzony po to aby rekiny nie polknely plotek. Dzisiaj juz nie mowimy o monopolach w jednym kraju, to sa dzis giganty o globalnym dochodzie znacznie przewyzszajacy dochod Polski. Niestety w tym czasie rekiny tak urosly ze teraz trzymaja ciemny ludek za gardlo, ale uscisk na tyle jest silny aby wyciskac co sie da. Kto je powstrzyma? Trzeba zaczac od wyrzucenia ich z Polski, to macki osmiornicy otaczajace kule ziemska.
Artur Zygmunt
on kwiecień 25 2009
“Tymi ktorzy zarabiaja na kryzysie sa oczywiscie ci co sa bogaci” czyli kto?